Mój - w ulubionym kolorze (gdyby mi ktoś kiedyś powiedział, że polubię róż... :-P), ale nie idealny!
Niestety - jak wiemy - człowiek uczy się na błędach - szkoda, że najczęściej swoich ;-) Zamarzyła mi się bransoletka, ale nie wzięłam pod uwagę spraw technicznych...
Powinnam odgiąć każdy fragment oprawy, w który jest włożone ogniwko! Nie zrobiłam tego, a teraz jest za późno (ciężko złapać narzędziami) i efekt jest taki, że bransoletka jest zbyt sztywna (przy okazji namęczyłam się, żeby wsadzić na miejsce kaboszony!) i nie układa się tak ładnie jak myślałam. Ale i tak mi się podoba :-P