To było zamówienie zlecone przez nieznaną Osobę, a pośredniczyła
Asia...
Wiadomo było, że musi być rower - wysłałam kilkanaście propozycji, ale na szczęście Pan Wojtek sam znalazł dokładnie to, o co chodziło! I tak powstał naszyjnik z "zimowym rowerem".
Naszyjnik wysłałam już dawno, wiem, że Osoba Obdarowana już go ma i nie zepsuję niespodzianki pokazując go teraz ;-)
Panie Wojtku - bardzo dziękuję za zaufanie i zamówienie - bez kontaktu ;-)
Asiu - dziękuję za pośrednictwo!
A teraz obiecana reklama ;-)
Nowo powstały blog - zaprzyjaźniony jak nie wiem co! ;-) więc informuję wszystkich zaglądających tutaj, żeby zerknęli do Bogo i jeśli tylko mają ochotę - zapisali się, bo są aż dwie nagrody!